*Merida*
Czułam , że robi mi się słabo od tego , North mówił cały czas..ale nic nie zrozumiałam . Doszliśmy do jakiegoś otworu..już nie mogę ..
North-A więc czy chcesz ...
Merida-Nieeeeeeeeeeee!
Jack-Co ?
Dopóki miałam czas ..szybko zauważyłam , że umiem latać , i podleciał do mnie jakiś kanciasty kij ..wzięłam go i wyleciałam z płaczem , i żalem . Nie chciałam ich urazić , poprostu nie mogłam ..
Leciałam tak aż do lasu . na polanie się zatrzymałam i upadłam , jeszcze bardziej płacząc . Czułam , że moje serce sciska nienawiść i przedemną pojawiła się postać z czarnego piasku i się zmaterlizowała &nie wiem jak się pisze &
Mrok-Witaj! Na pewno mnie nie znasz ale poznasz..jestem Mrok,Czarny Pan ..
Merida-znam cię , wiem kim jesteś ..-czułam złość w jego obecności-czego chcesz? -dodałam .
Mrok-Możesz jeszcze przyłączyć się do mnie , nie jest za pózno..
Jack-Mrok!? Zostaw ją ! Ona nie jest zainteresowana twoją ofertą! Spadaj pod łóżko!
Mrok-Hahahah-zaśmiał się złowieszczym śmichem-ona wybiera swój los..więc?
Merida-,,swój los'' -powiedziałam pod nosem. - Ja..ja..muszę to przemyśleć.
Jack-Nie możesz ! Jesteś jedną ze strażników !
Mrok-Dobrze..to ja znikam..zobaczymy się po północy..-i zniknął .
Merida-Co chcesz ty ? Moje przeznaczenie , jest tutaj . W lesie..
Jack- Ale dlaczego ? Wracaj ze mną .
Merida-Kiedy ja chce ! Ale nie mogę..to trudne ..zostaw..
Jack-Proszę..Merido ...ja ..jak to powiedzieć ,
Merida-Mów..-zaczynała płakać.
Jack-Ja cię kocham..nie mogę pozwolić , żeby stała ci się krzywda.
*Narrator*
Stali tak w świetle księżyca przytuleni do siebie ... czym jest przeżycie czegoś takiego ? Nikt nie wie..zostało to tajemnicą ...oni się kochają . To jest najmocniejsza broń przeciwko Mrokowi ale oni jeszcze tego nie wiedzą a on tego się boi , tak on..nie wiecie ..co to jest strach ..dopóki jesteście pod opieką strażników jesteście bezpieczni..kochają was ..wy ich.Ale nie wszyscy są gotowi na to ..potrzebują czasu...muszą poczekać .
Ok. taki krótki na powitanie :) spokojnie , bez nerwów . nasteepny dłuższyyyy :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz